Stand for chuju are

wtorek, 6 listopada 2012

It's time to start!

Zacznijmy!


To zupełnie pierwszy wpis na tym blogu. Chcę, żeby to było miejsce modowych inspiracji, miejsce przyjazne, takie, na które zaglądasz z kubkiem kawy i myślisz, że w sumie to będzie fajny dzień. Dlatego na dzień dobry-nieoficjalnie-zdjęcie w piżamie! Dzisiejszy ciemny poranek nie mógł nastrajać pozytywnie, stąd czerwone kropki, przełamujące niebieskawą szarość koszulki i chłód poranka!

Tak, jestem narysowana. Nie wstydzę się mojego pochodzenia. Jestem z Painta i jestem tym, kim jestem.

Stand for chuju are!

Wszystkich tych, którzy mają odwagę przyznać się do tego, że są tylko narysowani i wszystkich, którzy po prostu uważają, że ten blog będzie się fajnie czytać-zapraszam do wspólnej przygody.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz