Stand for chuju are

wtorek, 6 listopada 2012

U like me!/burgundowe szaleństwo

PL: Właśnie sfinalizowaliśmy proces tworzenia profesjonalnej strony internetowej.
Na facebooku!
Od teraz możecie mnie lajkować!
ENG: xoxo

Stajl:
Jasnoburgundowy sweterek-szafa
Prawdziwy burgundowy lakier-sklep z lakierami
Kubek z chroniącym palce przed poparzeniem, bladoburgundowym kawałkiem tektury-wiadomo xD

Wedding party

PL: Czasami czuję się tak, jak czułam się dwa i pół tygodnia temu, czyli tak, że niby jest jesień, ale ja mam ciągle w sercu lato. Dlatego na wesele mojego kuzyna (ono właśnie było dwa i pół tygodnia temu, hihi) założyłam taki soczysty, piękny zestaw, przywodzący na myśl letni upał w centrum wielkiego miasta, na przykład-w centrum Warszawy.

Do niego najlepiej pasował taki niewinny makijaż, ale jednak z pazurem! Wymaga to trochę wprawy, aby zrobić dobre smoky eyes w paincie, ale nie ustawajcie w wysiłkach! Efekt jest tego wart!!!

ENG: XOXO

Spódnica: SH
Bluzka: H&M
Naszyjnik: DIY (sznurówka: Zara)
Torebka: szafa




It's time to start!

Zacznijmy!


To zupełnie pierwszy wpis na tym blogu. Chcę, żeby to było miejsce modowych inspiracji, miejsce przyjazne, takie, na które zaglądasz z kubkiem kawy i myślisz, że w sumie to będzie fajny dzień. Dlatego na dzień dobry-nieoficjalnie-zdjęcie w piżamie! Dzisiejszy ciemny poranek nie mógł nastrajać pozytywnie, stąd czerwone kropki, przełamujące niebieskawą szarość koszulki i chłód poranka!

Tak, jestem narysowana. Nie wstydzę się mojego pochodzenia. Jestem z Painta i jestem tym, kim jestem.

Stand for chuju are!

Wszystkich tych, którzy mają odwagę przyznać się do tego, że są tylko narysowani i wszystkich, którzy po prostu uważają, że ten blog będzie się fajnie czytać-zapraszam do wspólnej przygody.